Trudności u poranka…

Próbuję sobie wynaleźć jakieś nowe haniebności…  I nic! Nie potrafię. Natomiast te stare tak nam spowszedniały, tak się rozkrzewiły, tak na każdym kroku je spotykamy, że trudno wykrzesać z siebie należytą do nich złość i odrazę. – Czy tak właśnie przebiega moralne umieranie?

 

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Trudności u poranka…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s